Kupując do naszego mieszkania nową kanapę czy krzesła, stajemy zwykle przed wyborem materiału, jakim ten mebel będzie wykończony. Wybór zazwyczaj jest dość szeroki i możemy dość dowolnie zmodyfikować kolorystykę naszego nowego mebla. Możemy także wybrać rodzaj materiału i tutaj pojawia się problem. Przeciętny Kowalski o materiałach obiciowych wie niewiele (no bo i skąd miałby taką niepotrzebną na codzień wiedzę posiadać?), a sprzedawca w sklepie z pewnością dołoży wszelkich starań, by sprzedać nam taką wersję wykończenia, która przyniesie największy zysk sklepowi (a często i samemu sprzedawcy w postaci prowizji od sprzedaży).
W ten oto sposób istnieje spore ryzyko, że damy się namówić na materiał droższy od podstawowego, zachęceni przez sprzedawcę łatwością utrzymania takiego materiału w dobrym stanie. Prym w tej kwestii wiedzie Carabu – polecane przez handlowców jako materiał plamoodporny, niebrudzący się, wręcz odpychający brud. Brzmi wspaniale, ale czy faktycznie tak jest?
Takie materiały jak carabu, aquaflock, aquaclean i wszystkie inne sprzedawane pod hasłem 'plamoodporne’ lub 'łatwozmywalne’, to tkaniny wykazujące właściwości HYDROFOBOWE – to oznacza, że zabrudzenia płynne nie wsiąkają w materiał jak w gąbkę, tylko zostają na jego powierzchni. Są dwie metody, by materiał stał się hydrofobowy – można go zaimpregnować na etapie produkcji (tak się dzieje w przypadku materiałów aqua-clean czy aquaflock), lub dodać do niego włókna które odpychają wodę – np. teflonowe (to z kolei rozwiązanie stosowane w przypadku tkaniny carabu). Brzmi świetnie, w końcu jeśli płyn się nie wchłonie w materiał, to go nie zabrudzi. Niestety nie do końca tak to wygląda
Po pierwsze, jak zawsze kluczową kwestią jest czas. Owszem, herbatka wylana przez nasze dziecko nie wchłonie się od razu w materiał, ale jeśli nie zauważymy tego od razu, to po czasie jednak wsiąknie tworząc trwałą plamę, której już nie usuniemy 'szmatką na sucho’ jak to opowiadał sprzedawca w sklepie.
Po drugie, trwałość impregnatów bywa różna, ale na pewno żaden impregnat nie jest wieczny – z czasem zatem hydrofobowość materiału zacznie spadać, najpierw w miejscach najintensywniej użytkowanych (czyli siedzisko kanapy), z czasem również na oparciach.
Po trzecie, w przypadku carabu hydrofobowość jest dość trwała i tkanina wykazuje takie właściwości nawet 5-7 lat po zakupie, ale to powoduje spory problem przy próbie jej wyprania – jeśli nie przyjmuje wody, to nie przyjmie też wody z chemią piorącą, czyli chemia nie będzie miała możliwości dokładnie wniknąć w zabrudzenia, czyli niektórych nie da się usunąć.
Po czwarte, to czego sprzedawca nigdy Wam nie powie, to jak należy dbać o takie tkaniny – odkurzanie na sucho przynajmniej raz w tygodniu to podstawa, ale gdyby handlowiec o tym powiedział, to nikt by się nie zdecydował na taki materiał. Zamiast tego usłyszysz wielokrotnie, że nic nie trzeba robić, tylko 'przetrzeć szmatką jak coś się wyleje’.
Po piąte, mniej więcej 95% zabrudzeń na meblach to wcale nie są zabrudzenia powstałe w wyniku tego, że coś się wylało. Zasadniczo ludzie niezbyt często wylewają na swoje meble płyny. Zdecydowana większość zabrudzeń to nagromadzony kurz, który WCISKAMY we włókna materiału, to również zabrudzenia WCIERANE (np. małymi rączkami usmarowanymi czekoladą czy dżemem), w końcu to pot (również wcierany w materiał, podczas samego dotykania mebla), sebum, martwy naskórek i cała reszta zabrudzeń, które nie są płynami i pozostają w meblu na dłużej, bo tych nie usuniesz za pomocą szmatki.
W efekcie wybierając takie materiały, stajesz się posiadaczem mebla kupionego w wyższej cenie, niż gdyby kupić kanapę z wykończeniem standardowym, o który trzeba dbać dużo bardziej, niż o tapicerkę standardową, i który na dodatek będzie trudniej doprać, a spora część zabrudzeń będzie niemożliwa do usunięcia. Na dodatek, carabu uwielbia się wycierać i pęka na szwach, więc istnieje spora szansa, że po 4-5 latach użytkowania będziesz mieć w meblu dziury na które pomoże już tylko tapicer. Aquaflock i aquaclean zaś koszmarnie się rozciągają, przez co tworzy się na meblu mnóstwo nieestetycznych załamań i 'falbanek’, których nie było przy nowości.
Oczywiście handlowcy kombinują jak mogą, by Ci wcisnąć droższe wykończenie, dlatego czerwona lampa ostrzegawcza powinna się zapalić przy jakichkolwiek sugestiach o plamoodporności materiału czy odpychaniu zabrudzeń. Te trzy nazwy wymienione w niniejszym artykule to nie wszystko, producenci wymyślają co i raz nowe określenia, więc warto być czujnym i nie dać nabić się w butelkę.
Z perspektywy 5 letniego doświadczenia przy praniu tapicerek meblowych, nigdy nie zdecydowałbym się na zakup mebla z wykończeniem tego typu, i zawsze każdemu to odradzam. To materiały niewdzięczne w użytkowaniu, nietrwale, brudzące się bardzo mocno i bardzo trudne, lub wręcz niemożliwe do doprania.

Na zdjęciu ilustrującym ten artykuł kanapa z wykończeniem Carabu, prana na Mokotowie dwa tygodnie temu. Widać wyraźnie nagromadzony na krawędziach brud, który akurat w tym przypadku udało się usunąć, ale nie było to łatwe zadanie. Dodatkowo ten 5 letni mebel już ma dziury, powstałe w wyniku zwykłego użytkowania (w domu nie ma dzieci ani zwierząt) właśnie w okolicach szwów. 5 letni mebel wygląda gorzej, niż niejedna 20 letnia wersalka obszyta standardowymi, tkanymi materiałami.