Domowe metody prania tapicerek

Często na różnych grupach dyskusyjnych przewija się pytanie o domowe metody na usunięcie plam z mebli tapicerowanych. Zwykle pytająca osoba chce na szybko uratować sytuację po tym jak rozleje się herbata, wino, piwo, zupka dziecka czy też zwierzak zrobi 'niespodziankę’. W odpowiedzi na takie pytania przewija się mnóstwo porad od ludzi, którzy zazwyczaj z czyszczeniem obić tapicerskich nie mają związku, ale raz czy dwa udało im się uratować ICH mebel i uważają, że ta porada zadziała zawsze. Na pytanie jak usunąć plamę z wina, jak usunąć mocz kota z tapicerki, jak usunąć rozlaną zupkę z kanapy padają odpowiedzi zawierające zestaw różnych domowych metod i preparatów chemicznych, które mają zdziałać cuda. Poza podstawowym zestawem – octem i sodą, czasem pojawiają się również koncepcje bardziej ryzykowne – woda utleniona czy nawet domestos! Po krótce opiszę, czemu te wszystkie metody są bez sensu i dlaczego nie należy ich stosować.

Ocet i soda – preparaty wszechstronne, używane w domowych gospodarstwach absolutnie do wszystkiego. Pomijając gryzący zapach octu (co kto lubi), który na szczęście nie jest zbyt trwały i sam się ulatnia w ciągu najdalej kilku godzin, spryskanie takim zestawem tapicerki swojego mebla nie rozwiąże problemu. Po tym gdy cokolwiek wyleje się na nasz mebel (czy to będzie piwo czy mocz kota), płyn wnika w strukturę materiału oraz gąbkę, która pod tym materiałem się znajduje. Oczywiście zależnie od ilości płynu wnika on w gąbkę płyciej lub głębiej, ale w pewnym momencie proces ten zatrzymuje się, płyn zaczyna zasychać i już dalej w gąbkę nie wsiąknie. Jeśli na tym etapie spryskamy go jakimkolwiek innym płynem – rozpuścimy to co zaschło, dzięki czemu to co się rozlało, połączone z tym czym właśnie spryskaliśmy kanapę wniknie w gąbkę jeszcze głębiej, tym samym utrudniając, lub wręcz uniemożliwiając późniejsze wydobycie zanieczyszczeń z mebla. Nawet jeśli uda się w końcu zetrzeć zabrudzenie z materiału obiciowego, to usuwamy tylko skutek a nie przyczynę – całe zabrudzenia właśnie wtarliśmy w gąbkę mebla, więc jeśli to był np. koci mocz – to nadal będzie śmierdziało, bo pocierając tapicerkę usunęliśmy może 10% tego co kot zrobił, reszta jest w gąbce i będzie śmierdzieć.

Woda utleniona i domestos – to rozwiązania polecane na szczęście rzadziej, ale jednak się pojawiają. Zdecydowanie odradzam stosowanie takich preparatów przy meblach tapicerowanych. Woda utleniona może utlenić barwnik, odbarwiając obicie tapicerskie, w efekcie np. na czerwonej kanapie zrobimy sobie pomarańczową plamę a proces ten będzie całkowicie nieodwracalny i żadne pranie nigdy tu już nie pomoże (nie ma też możliwości farbowania kanapy), domestos zaś to zbiór preparatów na bazie chloru (każdy płyn z chlorem do dezynfekcji WC nazywa się u nas domestosem, podobnie jak każde sportowe buty to adidasy). Dla odmiany w krajach anglojęzycznych preparaty te są określane mianem 'bleach’ – co po polsku oznacza wybielacz. Nie trzeba wielkiej wyobraźni by wiedzieć, co wybielacz zrobi z naszym kolorowym meblem (i nie, na białych też nie zadziała, bo białe są białe tylko przez kilka pierwszych dni, później zaczynają delikatnie żółknąć i szarzeć, więc wybielony kawałek będzie się bardzo odznaczał od reszty mebla)

 

Pianki, płyny, magiczne gąbki i inne cuda z marketów/stacji benzynowych/sklepów zoologicznych – żaden z tych preparatów nie usunie źródła problemu, ewentualnie w 1 przypadku na 100 uda się usunąć zabrudzenie z samego materiału, resztę transferując w głąb gąbki.

 

Stosowanie domowych metod czyszczenia tapicerki ma jeszcze jedną poważną wadę. Jeśli mebel nie był prany profesjonalnie od dawna lub nawet nigdy, to zarówno w samej tapicerce jak i gąbce pod nią zebrało się mnóstwo kurzu, potraktowanie tego jakimkolwiek preparatem sprawi, że kurz ten podniesie się do góry tworząc na naszym meblu piękne szare koła całkowicie rujnujące jakąkolwiek estetykę naszego mebla. Zdanie 'chciałem/am to wyprać samodzielnie ale zrobiło się jeszcze gorzej’ jest chyba najczęściej słyszanym zdaniem w mojej pracy. Dlatego nie ma sensu w ogóle się za to zabierać.

Poniżej jedyna domowa metoda jaka faktycznie zadziała i sprawdzi się przy wszelkich zabrudzeniach mebli tapicerowanych:

  1. bierzesz do ręki telefon
  2. wybierasz numer 603 526 566
  3. umawiasz się na profesjonalne pranie swoich mebli

🙂

 

poniżej zdjęcia kilku realizacji, w których klient sam chciał sobie poradzić… niestety ani razu się nie udało 😉

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *